27.03.2012

Welcome to my world!


Chyba jestem uzależniona. Wstyd się przyznać i mówię to z nutą krytycyzmu, ale to stwierdzenie, które ostatnio dość często słyszałam, stało się prawdą! Już nie potrafię obojętnie przejść obok obiektu moich uzależnień, a chyba jedyną dobrą rzeczą dotyczącą tego faktu jest to, że potrafię się do tego przyznać. W sumie z trudem, ale podobno to już jakiś sukces. Widząc te wszystkie kolorowe lakiery stojące na półkach w sklepie, czekające na swoją właścicielkę  po prostu nie mogę przejść obojętnie! Nie da się tego zrobić! Poza tym każdy kolor ma coś w sobie, każdy wygląda dobrze jeśli odpowiednio zestawi się go z bluzką, spódnicą itp. Więc mając w głowie już pewną wizję nie da się go nie kupić! To chyba naprawdę staje się moją obsesją, ale w sumie, jeśli nikomu ona nie szkodzi to niby czemu mam z niej rezygnować? : ) 

Dużo chciałoby się mieć, oj dużo. Moje ograniczone fundusze niestety nie pozwalają na kupienie wszystkich, których chcę, i dobrze z jednej strony, bo na jednym czy dwóch by się to nie skończyło. Ostatnio szaleję na punkcie pastelowych. Ale jak wiadomo nie można się obejść bez klasycznego, beżowego lakieru, więc i takie posiadam w swoich zbiorach. Nie można też zapominać o czerwonym, który sprawdza się na różne okazje. Chociaż jak dla mnie idealny jest właśnie beżowy, najlepiej jak najmniej odznaczający się od koloru skóry. Według mnie dobry zawsze, chociaż czasami zbyt nudny. Ostatnio spodobała mi się nowa kolekcja INGLOT. Zielenie ahh… już nawet o mały włos nie miałabym jednego z nich, ale ciężko się zdecydować na jakiś konkretny mając do wyboru dwanaście. Nie wspominając już o wszystkich, które tam były!

5 komentarzy:

  1. Ja miałam dzisiaj kupić sobie jakiś lakier, ale w końcu zapomniałam :( Może jutro albo kiedyś :P
    Wszystkie fajne...
    mmm pastelowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą piosenkę co mi dałaś link to ja już słyszałam jakoś ostatnio... i jest taka dość :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj... twoje uzależnienie coraz bardziej daje o sobie znać, nawet na blogu :D Niedługo to już terapia nie pomoże...
    Najbardziej podobają mi się różne odcienie czerwieni i ostatni mój nabytek - dwukolorowy lakier <3 Wydaję mi się, że w najbliższym czasie dość często będę go używała ;)
    Chociaż z drugiej strony z chęcią bym ci zabrała jeden, pewnie wiesz jaki mi chodzi po głowie :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem wiem, ale nie oddam, wybacz :D Nie chcę terapii jeszcze, zobaczymy co będzie później, mam nadzieję że nie zrujnuje to tak drastycznie mojego skromnego budżetu :D

    OdpowiedzUsuń